Skip to main content

Czy słyszeli Państwo o klasyfikacji danych?

Wiadomo, że w każdym filmie szpiegowskim pada „ściśle tajne” i „gdybym ci powiedział, musiałbym…” – no wiecie… „przedstawić się: Bond, James Bond…”. Obraz zasobu Tak naprawdę chodzi w nich tylko o rodzaje danych i rodzaje osób. Nie żartuję. Z jednej strony mamy informacje, czyli dane, które nie są publiczne i wymagają ochrony. Z drugiej strony mamy osoby ze specjalnym, podwójnie zerowym siódemkowym ( 007 ) „prawem dostępu do informacji”. Sztuka polega na tym, aby wiedzieć, jak oznaczać informacje, by trafiły do właściwych osób we właściwym czasie. I właśnie na tym polega klasyfikacja danych! Mówię poważnie! Wystarczy pomyśleć, ile dokumentów tworzymy każdego dnia – mnóstwo wiadomości e-mail, wyciągów bankowych, procedur. Część tych informacji nie jest aż tak istotna. A część jest wysoce wrażliwa, prawda? Jeśli więc trafią w niepowołane ręce, jakiego rodzaju są to informacje i w jaki sposób były chronione? Weźmy na przykład dane karty kredytowej – jeśli zostaną skradzione, można stracić własne pieniądze (i mnóstwo czasu na dzwonienie do banku – lol). Jednak w świecie korporacyjnym chodzi nie tylko o pieniądze (nawet jeśli mówimy tu o naprawdę dużych kwotach), ale także o utratę reputacji i przetrwanie firmy na rynku!

Naruszenia ochrony danych

Naruszenia ochrony danych wywlekają wszystkie Państwa ukochane projekty badawcze i własność intelektualną na pierwsze strony gazet! To prawdziwy powód, dla którego dobre firmy utrzymują swoje tajemnice handlowe w TAJEMNICY. Dzięki temu zachowują też przewagę konkurencyjną! Może to brzmieć skomplikowanie, ale klasyfikacja danych polega tak naprawdę na tym, by dobrze robić proste rzeczy. Chodzi o to, by wiedzieć, jak klasyfikuje się dokumenty i jak należy je archiwizować. Chodzi o świadomość, które pliki są najważniejsze, i o należytą dbałość o nie. Chodzi o ochronę informacji wrażliwych przed każdym, kto nie ma uprawnienia do ich poznania. Przyczyniają się Państwo do tej sprawy każdego dnia, gdy prawidłowo archiwizują informacje, sprawdzają ich klasyfikację, porządkują dane publiczne i prywatne oraz niszczą w niszczarce informacje wrażliwe, które przestały być potrzebne. Proszę nam uwierzyć na słowo! Z pozdrowieniami od działu bezpieczeństwa… [proszę wyobrazić sobie nasz najlepszy akcent à la Sean Connery :)]